Janusz Leon Wiśniewski

Zwykły wpis

Zaczytuję się w Panu Januszu. Coraz bardziej. Podoba mi się jego styl pisania, potrafi najprostsze historie ubrać w takie słowa i tak opisać… że człowiek ma ciarki. I chce więcej. Więc sięgnęłam po więcej – „Martynę”, która całkowicie zawładnęła moim sercem oraz po „Miłość oraz inne dysonanse”. 

„Martyna” będzie niedługo – jestem w trakcie przepisywania cytatów z książki do Worda. Trochę mi to schodzi, bo cytatów jest dużo. Mam system – mała krateczka przyklejona do okładki, na niej kilkanaście stron, które pokreśliłam malowniczo ołówkiem. Koleżanka, której pożyczyłam „Pożyczoną miłość” powiedziała, że te moje cytaty jej pomogły, że bardziej zrozumiała całość i nie przegapiła nic ważnego. 

Żeby zrobić Wam smaka (jeśli ktokolwiek tutaj zagląda) wklejam cytat z „Miłości…”, który jak na razie wstrząsnął mną najmocniej. 

A już całkiem niedługo przedstawię Wam Martynkę, później całą „Miłość…”, a potem coś z fantastyki, bo ankieta mówi sama za siebie 🙂 Może coś polecicie? 

 

– Ale dlaczego klniesz w jidysz do Czajkowskiego?

– Bo ten koncert mnie podnieca najbardziej.

– Ale dlaczego ten?

– I ty o to pytasz!? Wykształcony zajebany polski szopenowski wirtuozie? Ty o to pytasz!? Jak to dlaczego ten? Bo tam jest wszytko. I miłość, i nienawiść, i słońce, i księżyc, i ból, i ulga, i głód, i nasycenie, i wojna, i pokój, i czułość, i okrucieństwo, i pośpiech, i powolność, i tęsknota, i nienawiść, i niecierpliwość, i spokój, i nuda, i entuzjazm, i pochód, i spacer, i cisza, i wrzask, i życie, i śmierć. I ty o to pytasz?!

– Pytam, Joshua, pytam. Bo muzyka to nie jest tylko twoja sprawa, Joshua. Bo muzyka to jest ogromna sprawa. I twój Markus ma z tym mało wspólnego. W kotłowni na koksie muzyka jest inna i we Wiedniu w smokingach też jest inna. Ty mi tutaj nie wal życiem i śmiercią. I Szopena też mi w to nie mieszaj. Świrujesz przy Czajkowskim?! To dobry wybór, ale ja świruje w niedzielę przy Beethovenie, w środę przy Liszcie, a dopiero w Wigilię, obojętnie czy to środa, poniedziałek czy niedziela, przy Czajkowskim. Wiesz, Joshua, co to jest Wigilia? Albo opłatek? Jak nie wiesz, to się, kurwa, dowiedz. Dopiero wtedy zrozumiesz tak do końca Szopena, Joshua. Bez polskiej Wigilii Szopena nigdy nie pojmiesz. Wygooglaj sobie, Joshua, Wigilię i się dowiedz. Ale googlaj na polskim googlu. Takim kropka pl. Bo tylko tam jest polska Wigilia. Na kropka pl. Zapamiętasz?!

 

***

 

Proste jedzenie, proste rozrywki, bliscy ludzie – czego więcej trzeba? Drogiego samochodu i garści brylantów?

Anna przekręciła na palcu pierścionek z czarnym brylantem i dużą perłą, również, rzecz jasna, czarną – Siergiej ma dobry gust do biżuterii. Pochyliła się nad stygnącą kawą. Koniuszkami palców otarła łzy z rzęs. Nigdy nie płakała. Prawie nigdy.

 

***

 

Poznaliście dwóch najważniejszych bohaterów. Zaciekawieni? Jednak musicie poczekać na ciąg dalszy cytatów z tej książki, bo wcześniej jeszcze będzie Martyna. 

 

Reklamy