„Powiedz mi, że nie chcesz” Dawid Podsiadło

Zwykły wpis

Ulice o szczycie,
a w samym środku ja, sekundy gonią czas.
Wrzucam bieg, zamiera świat.
Przez deszcz widzę każdą zatrzymaną w ruchu twarz.
Wspomnień flesz razi mnie
i czuję jak krew zaczyna we mnie biec.
Nim nastanie noc, 
każdy wzrok i tak padnie na mnie, nic już nie odstanie się.

Chciałbym móc patrzeć tak, jak wy.
Nie widzieć tego, co we mnie tkwi.

Syreny tną horyzontu brzeg.
Przyszedł na mnie czas, obudzę się na raz.
Palcem grozi mi sam król.
Nie mogłem inaczej, przez ciebie jestem tu.
W środku pękają struny chwil, 
pulsuje rzeka czerwienią moich win.
Gonię sam siebie
i znów zamiera świat, nie jestem tutaj sam.

Chciałbym móc patrzeć tak, jak wy.
Nie widzieć tego, co we mnie tkwi.

Chciałbym móc wyjść z tych za ciasnych ram.
Dzisiaj ze sobą stanąć twarzą w twarz.

Rozpiera mnie wstyd,
rozpiera mnie strach.
Czernieją myśli w strumieniu prawd.
Biegnę przez noc, nie dogonią mnie.
Te dni już nie powtórzą się.

Reklamy

Szukałem Cię wśród jabłek – Grzegorz Tomczak i Iwona Loranc

Film

 

Szukałem Cię wśród jabłek,czereśni,pomarańczy
Na łące nad jeziorem, gdzie wodna nimfa tańczy
W księgarniach i kwiaciarniach,wpierw słowa potem kwiaty
I miałem z tym szukaniem prawdziwe cztery światy

W kabałach i pasjansach i tam,gdzie wszystko znika
I w kinie na seansach i w Górnych gdzieś Ustrzykach
Szukałem w poczekalniach, na wszystkich dworcach świata
Pytałem listonosza, wróżbitę i prałata

A gdy mnie już widziałeś, na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
A gdy mnie już widziałeś, w obłoku jeszcze sennym
Ktoś nagle zgasił Słońce,i potem zakrył Księżyc

Szukałam Cię na morzu,wypatrywałam w górach
Pod ziemią Cię szukałam i w umazanych chmurach
I w gwiazdach Cię szukałam, w tej kosmogonii wiecznej
Jechałam Wielkim Wozem, na Drodze byłam Mlecznej

Szukałam Cię na drzewach, wśród liści i kasztanów
Zjechałam do Braniewa, do ojców Franciszkanów
Na pasach Cię szukałam i przeszłam każdą drogę
Szukałam i wołałam:Nie mogę już! Nie mogę!

A gdy mnie odnalazłeś na wiecznie zielnej łące
Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
I znów przemierzać będę, wszechświaty tropem ptasim
Aż ktoś zakryje Księżyc, na zawsze Słońce zgasi

sad